W Wyższej Szkole Teologiczno-Humanistycznej w Podkowie Leśnej odbyła się uroczystość zakończenia kolejnej edycji programu studiów magisterskich „Master of Arts in Religion” realizowanego we współpracy z Andrews University. Po czterech latach studiów wspólnie świętowali absolwenci z kilku krajów Europy, przedstawiciele Andrews University, władz Kościoła oraz WSTH.
5 PAŹDZIERNIKA 2026 (NR 1262) [Daniel Kluska]
[Fot. Agnieszka Kasprowicz-Kluska | Emily Nyambane]
Program rozpoczął się w 2022 roku. Jak podkreślano podczas uroczystości, był nie tylko doświadczeniem akademickim, ale również szkołą wytrwałości. Wielu studentów przez cztery lata łączyło naukę z pracą zawodową, służbą duszpasterską, odpowiedzialnością w Kościele oraz życiem rodzinnym.
Otwierając spotkanie, dr Adam Grześkowiak, rektor WSTH, zwrócił uwagę na niezwykle międzynarodowy charakter grupy. W programie uczestniczyli przedstawiciele Polski, Łotwy, Estonii, Finlandii, a także osoby pochodzące m.in. z Ukrainy, Filipin, Zimbabwe i Bułgarii.
– To nie jest tylko statystyka. To jest adwentyzm – powiedział, nawiązując do ponadnarodowego charakteru wspólnoty Kościoła. Zwracając się do absolwentów, przypomniał również, że czteroletnie studia oznaczały dla nich wiele wieczorów, weekendów i dni wolnych poświęconych nauce.
Dyplom nie kończy nauki
Gościem uroczystości był prof. Jiří Moskala, dziekan Seminarium Teologicznego Andrews University. Gratulując studentom, podkreślił znaczenie współpracy Andrews University z WSTH oraz Kościołami w Polsce i krajach bałtyckich.
Szczególnie ważne przesłanie skierował do absolwentów podczas głównego wystąpienia.
– W języku angielskim graduację nazywamy „commencement”. To znaczy, że coś się zaczyna, a nie kończy. Tak, kończycie studia, ale tak naprawdę rozpoczyna się wasze życie akademickie – mówił, zachęcając do dalszego rozwoju, również na poziomie studiów doktoranckich.
Podobną myśl wyraził pastor David Nõmmik, przewodniczący Unii Bałtyckiej.
– Dyplom oznacza zakończenie programu, ale nigdy nie powinien oznaczać zakończenia uczenia się i rozwoju – podkreślił. – Wiedza, pytania, z którymi się zmagaliście, i refleksja teologiczna nie są tylko dla was. To dary, które zabieracie z powrotem do swoich zborów, diecezji i służby.
Zwrócił także uwagę, że współczesny Kościół potrzebuje liderów zdolnych słuchać, myśleć i komunikować Ewangelię ludziom żyjącym w szybko zmieniającym się świecie.
Wiedza, która pomaga lepiej służyć
Do absolwentów zwrócił się również pastor Jarosław Dzięgielewski, przewodniczący Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Polsce. Przypomniał, że uruchomienie programu Andrews University w Podkowie Leśnej było jednym z ważniejszych przedsięwzięć edukacyjnych Kościoła w Polsce w ostatnich latach.
Zwrócił jednak uwagę, że najważniejszym rezultatem studiów nie powinien być sam tytuł naukowy.
– To, co jest ekscytujące w teologii, to fakt, że pozwala nam lepiej poznać Boga – mówił. Podkreślił jednocześnie, że zdobywanie wiedzy powinno sprawiać, iż człowiek staje się nie tylko lepiej przygotowany, ale także „lepszą kobietą, lepszym mężczyzną, lepszą siostrą i lepszym bratem dla tych, którzy są wokół”.
23 studentów na początku, 24 na końcu
O czteroletniej drodze grupy opowiedział dr Łukasz Romanowski, koordynator programu. W 2022 roku studia rozpoczęły 23 osoby.
– Dzięki Bożej łasce nie straciliśmy po drodze ani jednego studenta. Co więcej, zyskaliśmy jednego – mówił.
Ostatecznie program kończyło więc 24 studentów. W ciągu czterech lat uczestniczyli oni w 19 kursach i kilkunastu sesjach, organizowanych zarówno stacjonarnie, jak i online.
Romanowski przypomniał także o cenie, którą za rozwój często płacą nie tylko sami studenci, ale także ich najbliżsi.
– Życie przynosi zwycięstwa, ale te zwycięstwa zawsze mają swoją cenę. Aby coś osiągnąć, trzeba również coś poświęcić – powiedział, dziękując rodzinom studentów za cierpliwość i wsparcie.
„Nie bój się, Ja cię wspomogę”
Najbardziej osobistym momentem uroczystości było wystąpienie prof. Moskali oparte na słowach z Iz 41,13: „Bo Ja, Pan, jestem twoim Bogiem, który cię ująłem za twoją prawicę i który mówię do ciebie: Nie bój się, Ja cię wspomogę!”
Profesor przypomniał absolwentom, że dalsza droga nie będzie wolna od trudności, sprzeciwu czy niepewności.
– Nasz Bóg jest Bogiem rzeczy niemożliwych. Może was prowadzić, pomagać wam i przeprowadzać przez przyszłe wyzwania życia – mówił. Zwrócił uwagę, że biblijna obietnica obejmuje całą ludzką drogę: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość pozostają w Bożych rękach.
Podzielił się również osobistym świadectwem. Jako nastolatek zmagał się z silnym jąkaniem i nie wyobrażał sobie, że mógłby zostać pastorem czy nauczycielem. Właśnie wtedy obietnica z Księgi Izajasza stała się jednym z najważniejszych tekstów jego życia.
– Nie wiem, jak to się stało, ale ten problem został mi zabrany. Dziś jestem międzynarodowym mówcą. Bóg był dla mnie tak dobry. I Bóg jest dobry również dla was – powiedział.
Pastor Tomasz Żelazko podkreślił, że studia na Andrews University dały mu świeże spojrzenie na Kościół Adwentystyczny – jego misję, historię, teologię i rozwój – a także nowe narzędzia przydatne w pracy ewangelizacyjnej i duszpasterskiej.
– Studia poszerzyły moje horyzonty i stały się inspiracją do dalszej służby dla Boga i Kościoła oraz przygotowywania ludzi na bliskie powtórne przyjście Jezusa. Najważniejsze jednak jest to, że dzięki nim bardziej zbliżyłem się do Boga i Jego Słowa. Lepiej zrozumiałem nauczanie Biblii i adwentystyczne zasady wiary – powiedział, wyrażając wdzięczność Bogu, wykładowcom oraz wszystkim osobom, które umożliwiły mu studiowanie na Andrews University.
Podczas uroczystości absolwenci odebrali pamiątkowe dokumenty i i drobne upominki z Andrews University. Oprawę muzyczną zapewnił Łukasz Karauda, wykonując m.in. Amazing Grace. Spotkanie zakończyła modlitwa poświęcenia absolwentów i ich dalszej służby.
Okiem koordynatora
O organizacyjnym zapleczu czteroletniego programu opowiedział również dr Łukasz Romanowski, koordynator studiów po stronie WSTH. Jak podkreślił, jednym z największych wyzwań była międzynarodowa i wielokulturowa grupa studentów.
– Zakończenie tych studiów to wielka radość, ale też owoc ciężkiej pracy. Od początku dużym wyzwaniem była różnorodność grupy – mówi. W programie uczestniczyli studenci z Łotwy, Estonii, Finlandii, Bułgarii, Filipin, Zimbabwe, Ukrainy i Polski. – Oznaczało to konieczność prowadzenia zajęć w trzech językach: po angielsku, polsku i rosyjsku, a także przełamywania barier kulturowych i wzajemnego poznawania się.
Za organizacją każdej sesji stały również dziesiątki godzin pracy związanej z przygotowaniem zajęć stacjonarnych i online, ustalaniem terminów i programu, kontaktem z wykładowcami, przygotowaniem sylabusów, a także organizacją transportu, pobytu i wyżywienia.
– Bardzo cieszy mnie, że Bóg to wszystko poukładał. Nie tylko udało się przeprowadzić cały program, ale powstały również przyjaźnie i dobre wspomnienia – dodaje Romanowski, podkreślając znaczenie wsparcia zespołu WSTH.
Cztery lata koordynowania programu były dla niego również osobistą szkołą.
– Ta praca nauczyła mnie pokory i cierpliwości. Czasem na wiele spraw trzeba było po prostu zaczekać – przyznaje. – Dzisiaj, patrząc na kolejne wyzwania, mam w sobie więcej zaufania i wiary, że z Bożą pomocą da się je zrealizować. Bóg ma upodobanie w okazywaniu swojej mocy tam, gdzie ludzkie siły są ograniczone.
Jednym z kolejnych przedsięwzięć, przed którymi stoi WSTH, jest następna grupa studentów programu Andrews University, a także planowany program studiów podyplomowych z zakresu mediów i komunikacji, realizowany we współpracy z Southern Adventist University.
Koniec?
Cztery lata studiów dobiegły końca. Jak jednak wielokrotnie przypominano tego dnia – graduacja nie jest jedynie zakończeniem. Jest początkiem kolejnego etapu uczenia się, służby i jeszcze pełniejszego wykorzystywania zdobytej wiedzy dla Boga i ludzi.
AAI































