8 marca był dniem pełnym emocji, radości i biblijnych wyzwań. W Gdańsku, w kościele Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, spotkały się drużyny z różnych stron Polski, aby wziąć udział w krajowym etapie Pathfinder Bible Experience (PBE) oraz Adventurer Bible Experience (ABE).
16 MARCA 2026 (NR 1201) [Natalia Skrzypczak]
Już od samego rana dało się poczuć atmosferę wielkiej przygody. Uczestnicy przyjechali z różnych miast, z głowami pełnymi wersetów i sercami gotowymi na biblijne wyzwanie. W tym roku zadanie było szczególnie wymagające — wszystkie zespoły przygotowywały się z Księgi Izajasza, która nie należy do najłatwiejszych ksiąg. Tym większy podziw budzi wytrwałość młodych uczestników.
Do rywalizacji stanęło 18 zespołów. Każdy z nich pokazał ogromne zaangażowanie, wiedzę i ducha współpracy. Po serii pytań, chwilach napięcia i radosnych okrzykach, poznaliśmy wyniki.
Pierwsze miejsce – 5 zespołów
ABE:
Mądre Sowy z Podkowy (zbór Podkowa Leśna) – najlepsza punktacja
Szybowce (zbory w Skoczowie i Katowicach)
PBE:
Brain Words (zbory międzynarodowe w Poznaniu i Gdyni) – najlepsza punktacja
Pray Station (Łódź – zbór międzynarodowy)
Gryfstangi (Szczecin i Wrocław)
Drugie miejsce – 4 zespoły
ABE:
Mustangi (zbór Wrocław)
W lesie (zbór w Mszczonowie)
PBE:
Święci Nieogarnięci (zbory Podkowa Leśna i Mszczonów)
Gryfy (Szczecin)
Trzecie miejsce – 9 zespołów
ABE:
Strażnicy Światła (Warszawa – zbór międzynarodowy)
Prędka Grabierz (Leksandrowa, Skoczów, Rzeszów)
Szybki Łup (Leksandrowa, Skoczów, Rzeszów)
PBE:
#jeszczeniewiemcowiem (chorągiew Południowa)
Biblijni podróżnicy (Leksandrowa)
Mądre Izajaszki (zbór Mszczonów)
Wild Coments (Łódź – zbór międzynarodowy)
Flash (Poznań – zbór międzynarodowy)
GPS (Gdynia – zbór międzynarodowy)
Choć konkurs dobiegł końca, przygoda wcale się nie kończy. Już 11 kwietnia wszystkie zespoły spotkają się ponownie — tym razem w Katowice na Etapie Wydziałowym, gdzie zmierzą się z drużynami z ponad 10 krajów. Zapowiada się kolejne niezwykłe spotkanie pełne pasji do Biblii i międzynarodowej przyjaźni.
Serdecznie gratulujemy wszystkim zespołom, trenerom i rodzicom. Wasza wytrwałość, wspólna praca i miłość do Słowa Bożego są prawdziwą inspiracją.
A przed nami kolejny etap tej pięknej biblijnej przygody!
W najnowszym materiale opublikowanym w tygodniku „Newsweek” ukazał się obszerny artykuł poświęcony mieszkańcom Lublina pochodzącym z Zimbabwe, ich codziennym doświadczeniom, wyzwaniom i relacjom z lokalną społecznością. W tekście znalazło się także odniesienie do zboru, parafii, Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Lublinie, którego członkiem jest Bonginkosi Khumalo — jeden z bohaterów reportażu. Artykuł pokazuje, że wspólnota wiary może być miejscem akceptacji, wsparcia i budowania mostów między ludźmi różnych kultur.
5 MARCA 2026 (NR 1197) [Daniel Kluska]
Autorka reportażu zwraca uwagę na historię 28-letniego Bonginkosiego, studenta pielęgniarstwa i członka lubelskiej parafii adwentystycznej. W tekście przywołano jego szczere słowa o trudnych doświadczeniach związanych z uprzedzeniami i rasistowskimi komentarzami. – Kiedy jestem zmęczony, chce mi się krzyczeć. Ale w jakim języku? Polskiego się uczę. Po angielsku dogadam się z nielicznymi – mówi Bonginkosi Khumalo. Mimo tych trudności podkreśla jednak, że z czasem coraz bardziej odnajduje się w życiu w Lublinie, rozwija swoje pasje i buduje relacje.
Ważnym elementem artykułu jest również obecność Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Lublinie jako przestrzeni otwartości i wspólnoty. Reportaż przypomina, że Bonginkosi jest jednym z około 50 członków miejscowej parafii pochodzących z Zimbabwe. Na ścianie sali, w której spotyka się zbór, widnieje wymowne hasło: „Bóg przyjmuje każdego człowieka”, a obok można przeczytać także słowa: „Miłość jest cierpliwa”. Te krótkie zdania dobrze oddają ducha chrześcijańskiej gościnności i równości, który powinien cechować każdą wspólnotę wierzących.
W artykule wypowiada się także pastor Taras Semeniuk, duszpasterz zboru w Lublinie. Zwraca uwagę, że uprzedzenia wobec imigrantów często wynikają z niewiedzy i braku osobistego kontaktu. Jak zaznacza, „unikamy wskazywania obywatelstwa czy koloru skóry członków naszej wspólnoty pochodzących z Zimbabwe”, podkreślając, że najważniejsze jest dostrzeganie w drugim człowieku brata i siostry w Chrystusie. Pastor Semeniuk mówi również o naturalnej obecności anglojęzycznej grupy w życiu zboru, o ich zaangażowaniu, radości i serdeczności, które ubogacają całą wspólnotę.
To, że ogólnopolski tygodnik zauważył tę historię, jest cennym świadectwem tego, że Kościół może być miejscem realnej integracji, wzajemnego szacunku i nadziei. Reportaż „Newsweeka” nie idealizuje rzeczywistości, ale pokazuje, że mimo trudnych doświadczeń możliwe jest budowanie relacji opartych na życzliwości i zrozumieniu. Dla nas wszystkich to także ważne przypomnienie, że ewangelia najpełniej przemawia wtedy, gdy staje się widoczna w codziennym życiu wspólnoty — w otwartości, służbie i przyjęciu drugiego człowieka „takiego jak my”.
Premiera „Wielkiego Boju” to zaproszenie do rozmowy o tym, skąd bierze się zło, dlaczego cierpienie w ogóle istnieje i czy w tym wszystkim można jeszcze znaleźć sens. To historia o wielkim konflikcie dobra i zła – ale opowiedziana tak, aby z perspektywy historii skłonić do myślenia i znalezienia przestrzeni na poszukiwanie nadziei. W ramach premiery zobaczymy pierwszy odcinek serii a potem do rozmowy z twórcami projektu.
„Nie pozwól, Stwórco, byśmy zapomnieli. Nie pozwól, byśmy ponownie uwikłali się w stworzenie jakiejś kolejnej machiny śmierci” – powiedział w modlitwie pastor Piotr Bylina, sekretarz Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w RP, podczas obchodów kolejnego Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.
28 STYCZNIA 2026 (NR 1186) [AAI |Olgierd Danielewicz | Fot. Andrzej Siciński]
Jak co roku 27 stycznia Fundacja Shalom zorganizowała w Warszawie, pod Pomnikiem Bohaterów Getta, uroczyste obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Tego dnia w 1945 roku został wyzwolony niemiecki nazistowski obóz Auschwitz-Birkenau.
Pod pomnikiem zgromadzili się przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, ambasad, organizacji międzynarodowych i społecznych oraz różnych środowisk. Nie zabrakło też przedstawicieli Kościołów i innych związków wyznaniowych.
Wydarzenie to każdorazowo stanowi okazję do wysłuchania istotnych przemówień, poruszających pieśni w wykonaniu aktorów lokalnego Teatru Żydowskiego i modlitw, ale przede wszystkim do wewnętrznych refleksji każdego z uczestników tej uroczystości.
Pastor Bylina zwrócił się do Boga następującymi słowami:
Stwórco, i ja ośmielam się wznieść głos do Ciebie. Gromadzimy się tutaj dzisiaj, by nie zapomnieć przeszłości. Nie zapomnieć o wydarzeniach, które nie mają nic wspólnego z Twoim panowaniem; które rodzą w naszych sercach ból, gniew, lęk; które zostały osądzone przez ludzi i będą osądzone przez Ciebie. Stwórco, prosimy, by ta pamięć pomogła nam – ludziom skłonnym do zła – nie wchodzić na ścieżki zła w naszych domach, w naszych rodzinach, w naszych społecznościach. Prosimy, byś Ty pomógł nam zachować człowieczeństwo wszędzie tam, gdzie sprawujemy mandat panowania, jako ojcowie, jako matki, jako przywódcy świeccy czy religijni. Nie pozwól, Stwórco, byśmy zapomnieli. Nie pozwól, byśmy ponownie uwikłali się w stworzenie jakiejś kolejnej machiny śmierci. Prochem jesteśmy. Okaż nam łaskę. Naucz żyć w miłości. Naucz żyć zgodnie z Twoim Słowem. Naucz chodzić Twoimi drogami. Naucz przebaczać. Naucz szanować. Naucz pomagać. I daj wytrwać w miłości aż do dnia, kiedy odnowisz wszystko. Czekamy na Ciebie. Dziękujemy za Twoje obietnice. I dziękujemy za nadzieję. Amen.
Sekretarz Kościoła adwentystów pierwszy raz uczestniczył w takiej uroczystości. Po niej podzielił się następującą refleksją:
„Osobiście wolę pamiętać o dokonaniach Boga – stworzeniu i zbawieniu. Pamiętać o najmroczniejszych chwilach z własnego życia czy historii ludzkości – niechętnie. A jednak ta pamięć, jakkolwiek bolesna, potęguje we mnie przekonanie, że Słowo Boże trafnie ocenia słabość moralnej kondycji człowieka, ukazując krzyż Chrystusa i odnowienie wszystkiego jako jedyną prawdziwą drogę do szczęścia rodziny ludzkiej. Mimo to wierzę, że warto być wśród ludzi, którzy mierzą się z ciężarem takich wspomnień, choćby po to, by im przypomnieć, że jest jednak Bóg na niebie”.
Wśród tegorocznych przemówień szczególnie wzruszające było wystąpienie Davida Szurmieja, prezesa Zarządu Fundacji Shalom. Zwrócił uwagę na to, by mówiąc o Zagładzie nie patrzeć tylko na liczby pomordowanych, ale widzieć za tymi liczbami imiona, gesty, spojrzenia konkretnych ludzi, z których każdy był całym wszechświatem dla kogoś ze swych bliskich. Ich strata „to przerwana ciągłość kultury, zerwane dialogi, nienapisane książki, nienamalowane obrazy, niewychowane pokolenia uczniów”. Polska przed Holokaustem choć wielokulturowa „była jedną całością – pełną obecności języków, modlitw, dźwięków, sporów, książek, muzyki i myśli”. Żydzi byli jej integralną częścią, współtworzyli jej miasta, naukę, sztukę, humor i codzienność. Zagłada „wyrwała z Polski całe światy (…) przyszłych nauczycieli, lekarzy, poetów, rodziców”.
Szurmiej odniósł się też do współczesności, mówiąc o życiu w burzliwych czasach, kiedy język nienawiści znów wraca do debaty publicznej. „Dlatego przywódcy powinni wybierać dialog zamiast eskalacji, współpracę zamiast wrogości i brać pełną odpowiedzialność za konsekwencje swoich decyzji”. Powiedział też, byśmy przestali nieustannie powtarzać frazę o wyciąganiu lekcji z historii, a w końcu to zrobili – żeby nie było powodów do ustanawiania kolejnych dni pamięci o kolejnych ofiarach. „By dzieci mogły marzyć, dorastać i kształtować świat bez strachu, że ktoś kiedyś uzna ich istnienie za niewygodne”.
Wystąpienie Davida Szurmieja szczególnie wzruszyło drugiego przedstawiciela Kościoła adwentystów pastora Andrzeja Sicińskiego, dyrektora Sekretariatu Spraw Publicznych i Wolności Religijnej przy Zarządzie Kościoła.
„Urodziłem się i wychowałem w Łodzi, mieście nazywanym kiedyś miastem czterech kultur: polskiej, żydowskiej, niemieckiej i rosyjskiej. Łodzianie tych czterech narodowości wspólnie tworzyli od XIX wieku wielkość tego miasta. Kilka lat mieszkałem w samym centrum dawnego getta, drugiego co do wielkości po warszawskim; w samym środku tak zwanego zaginionego kwartału, gdzie zginęły nie tylko całe ulice kamienic i ich żydowscy mieszkańcy. Od kiedy o tym wiem i to zrozumiałem, wspominanie tej straty zawsze jest dla mnie niezwykle dojmujące. To taki wielki żal, że tych ludzi, ich języka, kultury i potencjału nie ma już pośród nas” – powiedział pastor Siciński.
W niedzielę 18 stycznia, w Domu Zborowym Parafii Ewangelickiej w Drogomyślu, miał miejsce koncert dla Neli Tarasiuk. Koncert poprowadził pastor Dariusz Lazar a wystąpili na scenie: Paweł Gaś & Kazimierz Waliczek, Chór Towarzystwa Śpiewaczego „LUTNIA” ze Strumienia, Zespół Dziecięcy „Ziarenka” ze Skoczowa, Schola z Parafii Katolickiej św. Małgorzaty w Dębowcu, Krzysztof Durlof oraz Zespół „Sela” ze Skoczowa. Podczas koncertu zebrano ponad 11 tyś. zł. W całości ta kwota została przekazana rodzicom Neli na jej rehabilitację. Podziękowania dla organizatorów, wykonawców, prowadzącego i uczestnikom tego pięknego koncerty. Chwała niech Będzie Bogu, że porusza serca na rzecz czynienia dobra drugiemu człowiekowi.
W łódzkim klubie Wytwórnia odbył się niezwykły koncert charytatywny, wpisujący się w obchody 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po raz kolejny współorganizatorem koncertu był także Kościół Adwentystów Dnia Siódmego.
15 STYCZNIA 2026 (NR 1181) [Daniel Kluska | Fot.Jarosław Klimkiewicz]
W sobotnie popołudnie, 10 stycznia, publiczność miała szansę wysłuchać najbardziej rozpoznawalnych utworów z repertuaru muzyki filmowej, musicalowej i gospel, wykonanych przez czołowych artystów polskiej sceny — wszystko z myślą o wsparciu zdrowia i życia dzieci oraz osób starszych.
Współorganizatorem koncertu jest Tomasz Karauda, lekarz pulmonolog z Łodzi, znany z codziennej pracy z pacjentami oraz szerokiego zaangażowania społecznego. Jak podkreśla, charytatywne koncerty organizowane przez Kościół Adwentystów Dnia Siódmego w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy mają długą i bogatą historię. Pierwsze dwie edycje odbyły się już w latach 90. w Teatrze Wielkim w Łodzi, z udziałem Jerzego Owsiaka oraz takich artystów jak Krzysztof Krawczyk i Zbigniew Wodecki. Po latach przerwy inicjatywa została wznowiona i stopniowo rozwijała się wraz z rosnącym zainteresowaniem publiczności — od pierwszych edycji organizowanych w zborze w Łodzi-Widzewie i w Szkole Muzycznej przy ul. Sosnowej, przez kolejne odsłony w Teatrze Nowym, aż po klub Wytwórnia, gdzie koncert odbywa się od pięciu lat. Ostatnia edycja zgromadziła blisko 800 widzów na sali, a dzięki transmisji telewizyjnej dotarła łącznie do około 60 tysięcy odbiorców.
Koncert otworzył Marek Rakowski, pastor i przewodniczący Diecezji Wschodniej Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Polsce, który – przedstawiony jako duchowy opiekun wydarzenia – podkreślił sens wspólnego działania Kościoła i środowiska medycznego. Zwrócił uwagę, że tak jak lekarze troszczą się o zdrowie ciała, tak wspólnoty wiary starają się nieść wsparcie duchowe, a oba te wymiary spotykają się w idei WOŚP. Przypomniał również wieloletnie zaangażowanie adwentystów w łódzkie finały Orkiestry – sięgające początków inicjatywy – oraz fakt, że tegoroczny koncert jest szczególnym zwieńczeniem 130-lecia adwentyzmu w Łodzi. Nawiązując do słów klasycznej piosenki o „ludziach dobrej woli”, pastor Rakowski wyraził wdzięczność publiczności za obecność i gotowość wspierania najmłodszych, życząc wszystkim uczestnikom dobrego, poruszającego wieczoru.
Przegląd muzycznych klimatów
Podczas koncertu zabrzmiało szerokie spectrum stylów muzycznych — od ponadczasowych klasyków światowych standardów po poruszające wykonania utworów z musicali oraz utworów gospel. Publiczność mogła usłyszeć m.in. znane melodie, kultowe tematy filmowe oraz artystyczne aranżacje, które zachęcały do wspólnego odbioru muzyki na najwyższym poziomie.
Wykonawcy, którzy zachwycili łódzką publiczność
Scena Wytwórni tętniła życiem dzięki różnorodności wykonawców — od profesjonalnych instrumentalistów, przez zespoły wokalne, po solistów o znakomitych głosach: Big Band Akademii Muzycznej w Łodzi, Chór Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, zespół FEEL, Monika Urlik, Marcin Jajkiewicz, Łukasz Karauda, Amatorska Grupa Teatralna „Cogito”.
Koncert poprowadzili konferansjerzy Kinga Baryga i Tomasz Karauda, dbając o płynność programu i dobrą atmosferę wieczoru.
Sztuka i dobroczynność
Choć muzyka była centralnym elementem wydarzenia, jego fundamentem był cel charytatywny. Udział w koncercie był bezpłatny, a zamiast biletów organizatorzy prosili o wsparcie poprzez wrzucanie datków do puszek WOŚP. Wszystkie zebrane środki zostały przekazane na rzecz działań Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która corocznie wspiera polskie szpitale i inicjatywy zdrowotne.
Dr Karauda zwraca uwagę, że ideą tych wydarzeń jest wychodzenie do ludzi — podobnie jak czynił to Chrystus, który nie czekał, aż ktoś do Niego przyjdzie, lecz sam szukał człowieka tam, gdzie on jest. Koncerty mają łączyć wysoki poziom artystyczny z autentycznym przesłaniem dobra i wrażliwości, „przytulając” uczestników atmosferą życzliwości, dobrym słowem oraz blokiem teatralno-muzycznym, który skłania do refleksji nad życiem i rolą Boga w codzienności. Choć — jak przyznaje — droga ta bywa doświadczeniem niezwykle wymagającym pod względem organizacyjnym, przynosi realne owoce. Osoby, które dzięki tym wydarzeniom nawiązały bliższy kontakt z Kościołem, dziś uczestniczą w Wieczorach Wyciszenia, nabożeństwach, przygotowują się do chrztu, a niektórzy z nich zdecydowali się ten krok już podjąć.
Organizacja i współpraca
Realizacja koncertu była możliwa dzięki współpracy wielu instytucji i organizacji. Wśród partnerów wydarzenia znaleźli się: Urząd Miasta Łodzi, Łódzkie Centrum Wydarzeń, Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Zbór Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego Łódź-Górna oraz lokalni partnerzy i sponsorzy.
Dzięki tak szerokiemu wsparciu koncert nie tylko dostarczył muzycznych wrażeń, lecz także realnie przyczynił się do pomocy tym, którzy najbardziej tego potrzebują.
W Telewizji Polskiej (TVP3 Łódź) pojawiła się relacja wideo z wystawy „Historia piśmiennictwa i Biblii”, pokazana w lokalnych wydaniach Łódzkich Wiadomości Dnia. Reportaż zabiera widzów na krótką wizytę po ekspozycji a w materiale możemy usłyszeń także Grzegorza Korczyca, pastora Kościoła Adwentystów.
12 STYCZNIA 2026 (NR 1179) [Daniel Kluska]
3500 lat historii
Do Biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego zawitała unikalna ekspozycja poświęcona historii powstania oraz przekładów Pisma Świętego. Wystawa stanowi fascynującą podróż przez 3500 lat dziejów tekstów biblijnych, ukazując ewolucję zapisu – od kamiennych tabliczek po współczesne wydania drukowane.
Ponad 200 unikalnych eksponatów
Odwiedzający mogą zobaczyć ponad 200 różnorodnych eksponatów, wśród których znajdują się pergaminy, ręcznie zapisywane karty oraz reprinty pierwszych wydań Biblii w sześciu językach. Ekspozycja szczegółowo przybliża proces kształtowania się tekstu biblijnego, który w tradycji staro-izraelskiej zapisywany był wyłącznie przy użyciu spółgłosek – bez samogłosek, jako jeden ciąg liter.
Od mozolnej pracy kopisty po rewolucję druku
Wystawa ukazuje ogrom pracy związanej z powielaniem Pisma Świętego przed wynalezieniem druku:
Ręczne przepisywanie – stworzenie jednej Biblii zajmowało kopiście około trzech lat intensywnej, niezwykle precyzyjnej pracy. Każdy egzemplarz był skrupulatnie kontrolowany: drugi kopista sprawdzał poprawność zapisu każdej litery.
Przełom technologiczny – ekspozycja prezentuje również działanie dawnej prasy drukarskiej. Dzięki zastosowaniu ruchomych czcionek i prasy jedna karta mogła powstać w ciągu kilku minut, co stanowiło rewolucyjny postęp wobec wieloletniej pracy ręcznej.
Biblia jako fundament języków
Twórcy wystawy podkreślają kulturotwórczą rolę Biblii, przedstawiając ją jako fundament wielu współczesnych języków narodowych. Szczególnym przykładem jest działalność Marcina Lutra, którego przekład Biblii na język niemiecki – oparty na łacińskim tekście Erazma z Rotterdamu – przyczynił się do ujednolicenia rozdrobnionych dialektów i stał się impulsem do upowszechnienia wspólnego języka wśród szerokich kręgów społeczeństwa.
Choć ekspozycja koncentruje się na aspektach historycznych i technicznych, dla wielu zwiedzających stanowi również okazję do refleksji nad tym, jak rozwój technologii zapisu wpłynął na dostępność wiedzy i kultury w Europie.
„Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa…” List Pawła do Filipian 3:20
Drogie Siostry, Drodzy Bracia w Chrystusie.
Każdego roku o tej porze oceniamy minione miesiące i zastanawiamy się nad przyszłością. Mam nadzieję, że to co za nami przyniosło zdrowie, rozwój, satysfakcję, a nade wszystko umocnienie wiary i duchowej tożsamości w Chrystusie.
Chociaż na świecie coraz większy niepokój, chociaż martwi powszechny upadek moralny, to ci, którzy zaufali Bogu mogą mieć pewność Jego Opatrzności w osobistych przeżyciach, ale też wpływu w dzieje całego Uniwersum z kulminacyjnym wydarzeniem w postaci chwalebnego powrotu Jezusa.
Ponieważ naszym Ojcem jest Stworzyciel i Król Wszechświata, to w kolejny, 2026 rok wchodzimy z nowymi nadziejami. Apostoł Paweł napisał – „Bogu niech będą, dzięki, który nam zawsze daje zwycięstwo w Chrystusie i sprawia, że przez nas rozchodzi się wonność poznania Bożego po całej ziemi” (2 Kor. 2:14 BW). Opierając się na tej pięknej, ewangelicznej obietnicy, życzmy sobie zaufania do objawionego w Biblii Boga, poddania się działaniu Ducha Świętego tak, abyśmy okazali się zwycięzcami patrząc na Zbawiciela. Niech On dokonuje tego tryumfu w naszym życiu, a przez niebiański wpływ uczyni nas – każdego indywidualnie, nasze zbory i cały globalny Kościół – „wonnością poznania Bożego” dla otoczenia.
Wszelkiej duchowej i doczesnej pomyślności w kolejnym roku.
W dniu 16 grudnia w siedzibie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji doszło do spotkania sekretarza stanu (wiceministra) Wiesława Leśniakiewicza z delegacją Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w RP. Przedmiotem wizyty było omówienie sposobów ewentualnego włączenia się Kościoła i jego jednostek organizacyjnych w budowany właśnie system ochrony ludności i obrony cywilnej.
22 GRUDNIA 2025 (NR 1174) [AAI | Olgierd Danielewicz]
Ochrona ludności – jak wynika z projektowanej przez MSWiA ustawy – to system składający się z organów administracji oraz innych podmiotów wykonujących zadania mające na celu zapewnienie m.in. bezpieczeństwa ludności przez ochronę życia i zdrowia ludzi, mienia, potrzeb bytowych w sytuacji zagrożenia. W czasie wojny ochrona ludności staje się obroną cywilną chroniącą cywilów przed wszelkimi zagrożeniami.
Stronę kościelną reprezentowali: przewodniczący Kościoła pastor Jarosław Dzięgielewski, pastor Andrzej Siciński – dyrektor kościelnego Sekretariatu Spraw Publicznych i Wolności Religijnej, Karolina Wójcik-Kozłowska – prezes ADRA Polska (Adwentystycznej Organizacji Pomocy i Rozwoju) oraz Olga Kulinicz – harcmistrz Związku Harcerstwa Adwentystycznego (ZHA).
Wiceministrowi towarzyszył radca ministerstwa Dariusz Marczyński, który jako pierwszy zasugerował potrzebę zorganizowania takiego spotkania. Sugestia ta została przedstawiona prezes Karolinie Wójcik-Kozłowskiej z ADRA Polska podczas niedawnego szkolenia z zarządzania kryzysowego, jakie miało miejsce w Lublinie.
Podczas spotkania pastor Dzięgielewski zapoznał ministra z działalnością Kościoła w Polsce i na świecie oraz zapewnił o otwartości Kościoła na współpracę z rządem we wszelkich obszarach służących dobru wspólnemu.
Sam zaś wiceminister zapoznał przedstawicieli Kościoła z projektowanym systemem ochrony ludności i obrony cywilnej. Wiceministra interesowały również dotychczasowe działania Kościoła i jego jednostek na tym polu oraz pomocowe zasoby materialne i personalne, które Kościół mógłby w te działania zaangażować. Niezależnie od tego wiceminister zadawał wiele pytań o życie Kościoła i jego wierzenia.
Karolina Wójcik-Kozłowska zapoznała wiceministra z szeroką i owocną działalnością pomocową ADRA Polska w czasie kryzysu uchodźczego, jaki wybuchł w Polsce po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie, oraz o współpracy ADRA z lokalnymi zborami Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, które użyczały na te działania zarówno swoich pomieszczeń, jak i wolontariuszy. W jej opinii spotkanie w MSWiA było bardzo dobre i inspirujące.
Spotkanie delegacji z Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w RP i ADRA Polska z wiceministrem Wiesławem Leśniakiewiczem, 16 grudnia 2025 roku. Od lewej stoją: Andrzej Siciński, Jarosław Dzięgielewski, wiceminister Wiesław Leśniakiewicz, Karolina Wójcik-Kozłowska (ADRA Polska), Olga Kulinicz (ZHA)
– Pozwoliło nam ono lepiej zrozumieć perspektywę Ministerstwa. Wspólnie dostrzegliśmy obszary, w których możliwa jest odpowiedzialna współpraca oparta na zaufaniu i wspólnych wartościach. Jako ADRA mamy doświadczenie w reagowaniu na kryzysy i możemy wnosić konkretny wkład w budowanie dojrzałego społeczeństwa obywatelskiego. Przygotowanie na sytuacje kryzysowe jest jak ubezpieczanie się – czynione z nadzieją, że nie będzie potrzebne, ale też z poczuciem odpowiedzialności, gdyby jednak przyszło z tego skorzystać. Wierzę, że to dopiero początek dobrej, systemowej współpracy – powiedziała prezes ADRA Polska.
Podobną opinię wyraziła Olga Kulinicz z ZHA:
– To spotkanie pokazało, że jako ZHA mamy pewne zasoby ludzkie i poznawcze, aby wspomóc lokalną społeczność w czasie kryzysu. Widzę też możliwość współpracy w projektach rządowych na rzecz ochrony ludności cywilnej, zwłaszcza w przygotowanie dzieci i młodzieży oraz dorosłych członków Kościoła na czas kryzysu.
W konkluzji uczestnicy spotkania ustalili, że Kościół przeprowadzi szersze wewnętrzne konsultacje w kwestii form i zakresu swego zaangażowania w system ochrony ludności na wypadek różnych kryzysów oraz poinformuje o tym MSWiA. Ministerstwo zaś zaproponuje Kościołowi stosowne do naszych deklaracji i zasobów sposoby i formy współpracy.
– Poza tymi ustaleniami niezwykle ważne z perspektywy Kościoła było dostrzeżenie z perspektywy rządowej, jak wiele tak mała w Polsce społeczność adwentystów dnia siódmego jest w stanie z siebie wykrzesać, gdy nadchodzi kryzys – powiedział pastor Andrzej Siciński. – Każde takie spotkanie buduje społeczną wiarygodność Kościoła, a dzięki niej Kościół Adwentystów Dnia Siódmego może jeszcze efektywniej służyć społeczeństwu.
Koniec roku to naturalny czas podsumowań i refleksji nad kierunkiem zachodzących zmian dookoła nas ale także niezmiennie w obszarze działalności Kościoła. Dlatego w rozmowie z przedstawicielami Hope Media Polska przyglądamy się najważniejszym przemianom, jakie w ostatnich miesiącach dokonały się w obszarze działalności wydawniczej, edukacyjnej i medialnej tej instytucji oraz wizji jej dalszej misji w Kościele Adwentystów Dnia Siódmego w Polsce.
Daniel Kluska: W ostatnich miesiącach w Hope Media Polska wydarzyło się bardzo wiele. Czy mógłbyś przybliżyć, co miało miejsce i w jakim kierunku zmierza instytucja?
Tadeusz Niewolik: Pierwsze decyzje o powołaniu jednostki Hope Media Polska zapadły rok temu, w grudniu. Ten proces całego roku był w niektórych momentach dość skomplikowany, wymagał wielu rozmów, uzgodnień i cierpliwości, ale na dziś możemy powiedzieć jednoznacznie: jesteśmy w pełni funkcjonującą instytucją.
Hope Media Polska – jak sama nazwa wskazuje – ma nieść nadzieję. I to nie tylko wewnątrz Kościoła, ale przede wszystkim na zewnątrz, do społeczeństwa, w którym żyjemy. To społeczeństwo jest dziś często mocno „zaświadczone”: czasami religijne, czasami zupełnie nie, często zmęczone językiem instytucjonalnym. Dla mnie to jest bardzo piękny moment, że właśnie teraz, dzięki Bożej łasce, możemy powiedzieć: wchodząc w rok 2026, jesteśmy gotowi podjąć to zadanie.
[DK]: Rada Hope Media Polska zatwierdziła zmianę nazwy „Znaki Czasu” na Magazyn Hope. Jakie cele – duchowe, misyjne i komunikacyjne – stoją za tą zmianą?
[TN]: Założenie jest bardzo konkretne: chcemy, aby około 80% produktów Hope Media Polska miało charakter misyjny i docierało do ludzi spoza Kościoła. Chcemy, by trzy działy – medialny, wydawniczy i kursów online – tworzyły realne, spójne narzędzie komunikacji z człowiekiem, który często nie ma żadnego kontaktu z Kościołem.
Zmiana nazwy magazynu wynika z potrzeby prostszego, bardziej bezpośredniego języka. Już od lipca zmieniliśmy format „Znaków Czasu”: zmienił się układ, tematyka, sposób narracji. Wielu czytelników zauważyło, że treści stały się lżejsze, bardziej przystępne, adresowane do ludzi, którzy myślą inaczej i żyją inaczej.
Korzystamy z doświadczeń Hope Media Europe. Tam zaprzestano wydawania „Znaków Czasu” w dotychczasowej formule i powstał Hope Magazine – magazyn skierowany do społeczeństwa, poruszający tematy zdrowia, relacji, życia rodzinnego, sensu życia i duchowości. Chcemy tą samą drogą pokazać, że jako Adwentyści mamy dobre, aktualne i przyszłościowe przesłanie.
Tomasz Szydłowski: Dla mnie ważne jest też to, że nie budujemy czegoś równoległego do strategii Kościoła. My się w tę strategię wpisujemy. Czerpiemy z doświadczeń globalnych i dzięki temu siła oddziaływania naszych działań może być znacznie większa – być może nawet wykraczająca poza Polskę.
[DK]: Od 2026 roku wszystkie nowe kursy biblijne i zdrowotne mają być realizowane wyłącznie online. Jak ten model ma realnie wpłynąć na relacje z ludźmi i ze zborami?
[TN]: Dotychczas funkcjonowaliśmy głównie w oparciu o kursy papierowe, ale widzimy bardzo wyraźnie, że liczba kursantów systematycznie maleje. Ludzie się wykruszają, zmieniają nawyki, sposób konsumpcji treści.
Wejście w przestrzeń cyfrową daje nam nadzieję dotarcia do znacznie szerszej grupy odbiorców. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie dotrzemy w ten sposób do wszystkich – szczególnie do najstarszego pokolenia – ale jednocześnie otwieramy się na tych, którzy nigdy nie sięgnęliby po kurs papierowy.
[TS]: Bardzo ważnym elementem jest system mentoringu, który można też nazwać systemem ambasadorów. Nie chodzi tylko o kursy biblijne, ale o całościowy projekt HOPE. Chcemy być blisko ludzi, nie tylko przekazywać treści, ale budować relacje.
Projekt HOPE nie ma być projektem jednej instytucji medialnej. To ma być projekt całego Kościoła. Każdy adwentysta, po odpowiednim przygotowaniu, może stać się mentorem, osobą towarzyszącą innym w rozwoju duchowym. W ten sposób powstaje naturalny pomost pomiędzy mediami kościelnymi a lokalnymi zborami.
Jednym z wyzwań jest anonimowość internetu. Z jednej strony ludzie ją cenią, z drugiej – coraz bardziej szukają autentycznego kontaktu z drugim człowiekiem. To dla nas jednocześnie bariera i ogromna szansa.
[DK]: Komitet Programowy Hope Media Polska zarekomendował ostatnio przeprowadzenie badań nad wprowadzeniem chrześcijańskich gier planszowych w ofercie Instytucji. Jaką rolę widzicie dla takich narzędzi?
[TN]: Gry planszowe mają niezwykłą zdolność budowania relacji. Pokazują, że chrześcijaństwo to nie tylko nabożeństwo i kazanie, ale także radość, wspólnota i dobry czas spędzony razem – poza internetem.
[TS]: Podczas konferencji medialnej w Bułgarii nawiązaliśmy realcje z wydawnictwem „Safeliz” z Hiszpanii. Testowanie gier z ich twórcami nie przypominało spotkania biznesowego – te gry natychmiast skracają dystans, budują mosty i otwierają ludzi.
W wielu krajach Europy młodzi ludzie tworzą wokół gier różne kluby i środowiska, często poza budynkiem kościoła. Przykładem w Polsce jest projekt Elyon, który już dziś dystrybuujemy. Chcemy wprowadzać takie produkty na rynek szerzej – nie tylko do środowiska kościelnego.
Potrzebujemy jednak ludzi, którzy pomogą nam w testowaniu i wyborze gier. To zaproszenie do wspólnego budowania misji – również międzypokoleniowej, łączącej dzieci, rodziców i dziadków.
[DK]: Dlaczego rozwój własnej platformy VOD i uniezależnianie się od YouTube jest dziś tak istotne?
[TS]: YouTube pozostaje bardzo ważnym kanałem dotarcia i nadal będziemy z niego korzystać. Ale dywersyfikacja jest kluczowa. Platformy komercyjne zmieniają regulaminy, algorytmy i definicje treści.
Własna platforma daje stabilność i bezpieczeństwo. Dzięki temu, że jesteśmy częścią globalnej marki Hope, nie musimy wszystkiego tworzyć od zera – korzystamy z gotowych narzędzi i doświadczeń innych ośrodków. To bardzo innowacyjne i odpowiedzialne podejście Kościoła.
[DK]: Jaką rolę ma odegrać nowe studio medialne?
[TN] Obecne studio pozwala coś nagrać, ale nie daje przestrzeni do rozwoju. Nowe studio ma zapewnić warunki do profesjonalnej produkcji programów, reportaży i większych formatów.
W Hope Media Europe widziałem, jak Kościół inwestuje w media – bo media kosztują, wymagają ludzi, sprzętu i wizji. Cieszę się, że polski Kościół podejmuje to wyzwanie.
Wierzę, że powstanie miejsce otwarte na ludzi, rozmowy i twórczą pracę. To wizja trudna, ale bardzo potrzebna.
[TS]: Jesteśmy cały czas w drodze. Ta droga ma wymiar organizacyjny, ale również głęboko duchowy. Od nowego roku działamy już oficjalnie jako Hope Media Polska, a kolejne projekty będą wdrażane etapami.